Jak zapobiec nawrotowi SIBO – 8 przykazań, aby uniknąć recydywy

Jak zapobiec nawrotowi SIBO – 8 przykazań, aby uniknąć recydywy

Jak zapobiec nawrotowi SIBO – 8 przykazań, aby uniknąć recydywy

Jeżeli masz SIBO, to czeka cię długa droga zanim je skutecznie wyleczysz. I nie łudź się, że same leki pomogą. Aby skutecznie wyleczyć SIBO powinieneś wprowadzić wiele zmian do codziennego życia. Ja właśnie zaczynam. Dołączysz się?

Obecnie jestem po drugiej kuracji Xifaxanem i zaczynam fazę „stabilizacji”, czyli 30 dni na kolejnych tabletkach:

  • Debutir – 2 x po 1 tabletce w trakcie posiłków
  • Tribux Forte – 2 x po 1 tabletce przed śniadaniem i przed kolacją
  • Alflorex – 1 tabletka dziennie

Po pierwszym cyklu w listopadzie 2021 r., SIBO wróciło do mnie jeszcze zanim skończyłam wszystkie opakowania powyższych leków. Pomimo, że starałam się stosować dietę Low FODMAP.

Nauczona przykrym doświadczeniem postanowiłam więc kompleksowo zająć się swoim zdrowiem, żeby uniknąć trzeciej kuracji antybiotykowej. Tę ostatnią przeszłam niezbyt dobrze i w połowie zażywania Metronidazolu musiałam go odstawić ze względu na bardzo złe samopoczucie. A wierz mi, jestem zaprawiona w bojach, jeżeli chodzi o zażywanie antybiotyków i ich skutki uboczne. 

W ramach kompleksowego podejścia do eliminacji niechcianych bakterii z jelit zrobiłam listę 8 przykazań, którą oparłam o informacje z PubMed oraz o publikacje specjalistów od SIBO: Dr Siebecker (siboinfo.com) oraz Dr Marka Pimentela. Dr Pimentel nie ma strony poświęconej SIBO, ale w internecie znajduje się sporo wywiadów, których udzielił w tym temacie. Jego publikacje naukowe i wyniki badań są też dostępne w PubMed.

1. Właściwe oczyszczanie przewodu pokarmowego, czyli cykle MMC są kluczowe w zapobieganiu SIBO

MMC, czyli wędrujący kompleks motoryczny oczyszcza twój żołądek, gdy nie jesz, aby był gotowy na przyjęcie kolejnej porcji jedzenia. Niepoprawnie działający MMC jest jedną z przyczyn SIBO.

Oczyszczanie żołądka i całego przewodu pokarmowego możesz wspomóc stosując środki prokinetyczne. Ponieważ w Polsce nie ma zbyt szerokiego wyboru gotowych mieszanek ziołowych o działaniu prokinetycznym, a do Chin, Japonii czy USA na razie się nie wybieram, mój wybór padł na imbir w kapsułkach. Zgodnie z zaleceniami dr Siebecker będę stosować 1000 mg imbiru na noc – przed snem. 

Po pierwszym leczeniu SIBO stosowałam Iberogast codziennie po 60 kropli na noc, ale nie zauważyłam szczególnej poprawy w perystaltyce jelit. Stwierdziłam za to zdecydowanie mniej pieniędzy w portfelu. Na dłuższą metę stosowanie Iberogastu jest dość drogie. W czasie miesięcznej kuracji zużyłam 2 butelki 100 ml (130 zł). 

Dodatkowo mam zamiar restrykcyjnie pilnować przerw między posiłkami, aby nie były krótsze niż 4 godziny. Czytając wywiady z lekarzami praktykującymi leczenie SIBO, większość zaleca czterogodzinne odstępy pomiędzy posiłkami. W moim planie będzie tak:

  • Śniadanie 9.00 
  • Obiad 13-14.00
  • Kolacja 18-19.00

2. Dieta Low FODMAP – czy aby na pewno pomoże w SIBO?

W sieci jest mnóstwo porad dotyczących diety w chorobie SIBO. Najbardziej popularna jest dieta Low FODMAP. Pozostałe diety jak na przykład dietę elementarną uważam za zbyt restrykcyjne. 

Dieta Low FODMAP też opiera się na eliminowaniu niektórych pokarmów, ale po przejrzeniu tabelek i zestawień uznałam ją za w miarę rozsądną.

Ponieważ dodatkowo mam hipoglikemię reaktywną i tak lekko ją zmodyfikuję. Na pewno jednak będę się trzymała dłuższych przerw między posiłkami, pomimo, że jest to odradzane przy hipoglikemii. I będę spożywać błonnik, pomimo że jest on z kolei odradzany w diecie Low FODMAP.

Uzbrajam się jednak w cierpliwość i odkładam na bok przysmaki, oraz czosnek i cebulę. Nie będę ich używać do gotowania, pomimo że uwielbiam czosnek. Oba te warzywa zawierają sporo FODMAP i powodują wzdęcia. Każdy oczywiście reaguje inaczej na wybrane pokarmy z wysokim FODMAP, więc musisz sam potestować i obserwować efekty. Na mnie cebula działa jak pompka na balonik. Godzinę po jedzeniu mam wrażenie, że zaraz odfrunę – jestem tak wypełniona gazem.

Dieta Low FODMAP jest restrykcyjną dietą i nie powinno się jej stosować dłużej niż 3 miesiące, ponieważ może prowadzić do niedoborów składników odżywczych. Po przeczytaniu informacji o diecie Low FODMAP w internecie i zainstalowaniu aplikacji Monash University jestem gotowa rozpocząć drugie podejście do tej diety. Po pierwszym leczeniu antybiotykami stosowałam ją przez 2 miesiące, ale niezbyt restrykcyjnie. Obecnie mam zamiar stosować ją krócej i po modyfikacjach. 

Co ciekawe dr Pimentel odradza stosowanie diety low FODMAP, a dr Siebecker do niej namawia.

Postanowiłam spróbować po swojemu. Ułożyłam autorski jadłospis i jadę na zakupy.

3. Odpowiedni poziom zakwaszenia żołądka

Najlepszą naturalną metodą zakwaszenia żołądka jest betaina HCL. Protokół betainy HCL obejmuje stopniowe zwiększanie zażywania chlorowodorku betainy aż do osiągnięcia dawki optymalnej.

Dr Siebecker rekomenduje tez wypijanie szklanki wody z 1 łyżeczką octu jabłkowego przed posiłkami. Dr Pimentel z kolei przestrzega, że przy SIBO metanowym (ja mam 2 w 1) ocet jabłkowy może zaszkodzić. W ramach testu postanowiłam włączyć ocet jabłkowy do diety, ale jako dodatek do sałatek. Bardzo lubię natomiast sałatkę z ogórków zielonych z octem jabłkowym i oliwą. Jeżeli moje objawy się pogorszą, to zamienię go na sok z cytryny.

Jeżeli stosujesz inhibitory pompy protonowej to raczej nie zażywaj środków zakwaszających żołądek. Chyba, że zostałeś błędnie zdiagnozowany na kwaśny refluks, a w rzeczywistości wcale na niego nie chorujesz i popełniasz błąd w leczeniu refluksu. Tak czy inaczej przy IPP koniecznie zażywaj prokinetyki. Inaczej masz spore szanse, że SIBO będzie z tobą bardzo długo.

4. Wykluczenie leków powodujących spowolnienie motoryki przewodu pokarmowego

Należą do nich na przykład leki z grupy opioidów. Pewnie się skrzywisz i powiesz „nie zażywam narkotyków”. No tak, zgadza się – ja też nie. Ale ostatnio przy ostrych bólach kręgosłupa szyjnego (miałam uraz 10 lat temu) lekarz przepisał mi lek Skudexa. Jak się okazuje jest to lek z grupy opioidów właśnie (zawiera tramadol). Do tej grupy leków należą także: morfina, fenantyl, kodeina i kilka innych.

Jeżeli doświadczasz ekstremalnego bólu to staraj się nie stosować silnych leków przeciwbólowych. Zwykły ibuprofen lub paracetamol doraźnie jest OK. Wszystkie leki z grupy opioidów powodują spowolnienie przepychania pokarmu, przez co zespół SIBO wróci bardzo szybko.

Jeżeli jesteś przewlekle chory i musisz zażywać na stałe leki przeciwbólowe (i inne) koniecznie porozmawiaj na temat choroby SIBO ze swoim lekarzem. 

5. Unikanie zaparć

Oprócz przywrócenia poprawnych cykli MMC niezbędne jest regularne pozbywanie się niestrawionych resztek pokarmu. Regularne oznacza codziennie robienie kupy – najlepiej rano przed śniadaniem.

Ponieważ mam SIBO 2 w 1 czyli metanowo-wodorowe muszę uważać na zaparcia. Dlatego do imbiru dorzucę 400 mg cytrynianu magnezu w tabletkach, który powinien zadziałać profilaktycznie na zaparcia. Cytrynian magnezu należy do osmotycznych środków przeciw zaparciowych. Oznacza to, że zatrzymuje wodę w okrężnicy i przyszła kupa robi się bardziej miękka i chętniej z ciebie wychodzi.

SIBO metanowe oznacza, że w teście oddechowym poziom metanu wynosi powyżej 10 ppm. SIBO wodorowe – gdy poziom wodoru przekracza 20 ppm.

Ja mam „szczęście” – mam nadmiar bakterii, które produkują oba gazy.

Wg danych (badania dr Pimentela) „przerost metanowy” predysponuje do zaparć, a wodorowy do biegunek. W moim przypadku muszę szczególnie dbać o równowagę, aby nie dopuścić do zaparć. Biegunek nigdy nie miałam zbyt silnych – najwidoczniej bakterie „metanowe” zadbały o to.

6. Eliminacja niechcianych bakterii z jelita cienkiego – zioła na SIBO

W trakcie ostatniego leczenia antybiotykami nie czułam się najlepiej. Winny temu był wg mnie metronidazol, bo po jego odstawieniu w połowie leczenia, po 7 dniach poczułam się lepiej.

W ciągu 7 dni zażywania tego antybiotyku zdążyłam się jednak nabawić zajadów, nalotu na języku i infekcji pochwy. Typowe objawy grzybicy, które są mi dobrze znane, ponieważ leczyłam się na grzybicę układu pokarmowego będąc na studiach. Jeżeli zaobserwujesz u siebie któryś z objawów grzybicy to od razu zajmij się leczeniem. Bardzo szybko niewinne afty mogą przerodzić się w grzybicę układu pokarmowego, która jest bardzo trudna do wyleczenia. 

Dodatkowo, jeżeli masz zespół SIBO to z dużym prawdopodobieństwem masz także Candida, czyli grzybicę właśnie.

Dr Siebecker do leczenia SIBO poza antybiotykami poleca także zioła. Zresztą w badaniach udowodniono, że leczenie naturalne SIBO jest równie skuteczne co leczenie antybiotykami. 

W przypadku mojego SIBO metanowo-wodorowego postanowiłam użyć 2 różnych antybakteryjnych specyfików ziołowych. 

Czosnek – właściwie allicyna

Wyciąg z czosnku hamuje rozwój bakterii Gram-dodatnich i Gram-ujemnych, takich jak Staphylococcus, Streptococcus, Micrococcus, Enterobacter, Escherichia, Klebsiella, Lactobacillus, Pseudomonas, Shigella, Salmonella, Proteus i Helicobacter pylori.

Czosnek jest skuteczny także na Candida.

Niestety polecany przez dr Sibecker Allimed można kupić tylko za granicą postanowiłam zakupić czosnek Solgara. Niestety zawartośc allicyny w suplementach z czosnkiem, które można kupić u nas w Polsce, nie jest zadowalająca. No, ale trudno – będę łykać 2 razy więcej tabletek niż zalecają na opakowaniu. I tak nie przekroczę bezpiecznej dawki czosnku i allicyny. Wg badań i zaleceń Komisji niemieckiej minimalna dzienna dawka suplementu czosnku w proszku (dla możliwych korzyści zdrowotnych) powinna odpowiadać zawartości allicyny 18-21 mg. Nie znalazłam niestety suplementu z taką zawartością allicyny.

Berberyna

Berberyna jest skuteczna przeciwko Staphylococcus, Streptococcus, Salmonella, Klebsiella, Clostridium, Pseudomonas, Proteus, Shigella, Vibrio i Cryptococcus sp. Hamuje przerost gronkowca i bakterii z grupy coli, ale nie wywiera wpływu na rodzime pałeczki kwasu mlekowego i bifidobakterie. Działa przeciwzapalnie w układzie pokarmowym i przyczynia się do ochrony bariery nabłonkowej jelit. 

Im więcej czytałam o berberynie tym bardziej zachwycałam się jej prozdrowotnym właściwościom.

Zalecane dawki w badaniach to minimum 500 mg/dobę.

Berberyna i czosnek są wskazane także przy cukrzycy typu 2. Ja jej co prawda nie mam, ale mam hipoglikemie reaktywną, która niestety z czasem może się przekształcić w cukrzycę.

7. Probiotyk przy SIBO

Lekarze nie mogą dojść do konsensusu w temacie zażywania probiotyków w SIBO. Ogólnie choroba SIBO – czyli przerost bakteryjny jelita cienkiego – oznacza, że masz za dużo bakterii i na dodatek nie tam, gdzie powinny się one znajdować.

U niektórych osób przyjmowanie probiotyków może pogorszyć wzdęcia i złe samopoczucie, ale zwykle dotyczy to gotowych mieszanek probiotycznych z dużą zawartością bakterii.

Znalazłam informacje, że na przykład Lactobacillus acidophilus, jeden z najbardziej popularnych probiotyków, może znacznie pogorszyć objawy SIBO. Uważam jednak, że po terapii antybiotykiem o szerokim spektrum (metronidazol) moje jelita są tak wyjałowione z dobrych bakterii, że powinnam je wspomóc.

W badaniach znalazłam informację, że w chorobie SIBO wskazane są produkty jednoszczepowe, zwłaszcza zawierające Bifidobacterium longum, breve i infantis. 

Zaopatrzyłam się zatem w Alflorex (Bifidobacterium infantis) oraz krople Symbiosys Bifibaby (Bifidobacterium breve). Znalezienie probiotyków jednoszczepowych u nas w Polsce wcale nie jest takie proste. 

8. Ograniczenie stresu

Stres powoduje zmiany w składzie mikroflory jelit i może powodować zwiększoną przepuszczalność jelit. Bakterie przedostają się wówczas do organizmu, powodując reakcje alergiczne, ból głowy i inne nieprzyjemne objawy i choroby towarzyszące nieszczelnym jelitom.

Narażenie na stres prowadi do rozwoju zaburzeń żołądkowo-jelitowych, w tym zespołu jelita drażliwego (IBS). Dodatkowo stres powoduje zmiany w motoryce przewodu pokarmowego. Czyli wszystko, o co walczysz lecząc SIBO idzie na marne, gdy żyjesz w ciągłym stresie.

Ja sama jestem „nerwusem” i szybko się denerwuję. Od zawsze czułam stres w żołądku. Bóle brzucha i mdłości były czymś normalnym. 

Ponieważ postanowiłam zająć się kompleksowo swoim zdrowiem uznałam, że pora coś z tym stresem zrobić, bo nigdy nie pozbędę się SIBO. Nie da się oczywiście całkiem wyeliminować stresowych sytuacji, ale postanowiłam wprowadzić ulepszenia do swojej codzienności:

  • wysypiam się – idę spać między 22.00 a 23.00 i wstaję o 7.00
  • nie pracuję na komputerze (ani na telefonie) po 20.00 – zamieniam takie nawyki na film lub książkę
  • 3 razy w tygodniu idę na fitness. Jak poprawi się pogoda to zamieniam samochód na rower wówczas, gdy jest to możliwe.
  • wieczorem do prokinetyków i magnezu dorzucam Ashwagandhę

Ashwagandha jest klasyfikowana jako adaptogen, co wskazuje na jej zdolność do regulowania procesów fizjologicznych w tym stabilizowania reakcji organizmu na stres. 30 badań klinicznych wykazało skuteczność preparatu korzeniowego w chorobach takich jak przewlekły stres/lęk, bezsenność, poprawa funkcji poznawczych, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

A ty, jakie zasady planujesz wdrożyć, aby zapobiegać nawrotowi SIBO?

Skorzystałam z fantastycznej pracy i wiedzy zawartej w poniższych materiałach:

  • sibosos.com/we-asked-8-sibo-experts-their-opinion-on-apple-cider-vinegar/
  • www.siboinfo.com/prevention-of-relapse.html
  • bellalindemann.com/blog/sibo-series-part-3-treatment

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.