Przyczyny SIBO i co zrobić, aby nie zachorować

Przyczyny SIBO i co zrobić, aby nie zachorować

Przyczyny SIBO i co zrobić, aby nie zachorować

Jeżeli wyleczysz się z SIBO antybiotykami to osiągniesz połowę sukcesu. I to dosłownie. Po 9 miesiącach od zakończenia leczenia, SIBO może wrócić aż u 43,7% osób. Mam nadzieję, że nie znajdziesz się w tym gronie, ale aby tak było musisz znaleźć przyczynę SIBO, co nie jest proste.

Jeżeli nie chorujesz lub nie chorowałeś na SIBO, to zwróć uwagę na to, co je może wywołać. SIBO jest coraz częściej diagnozowane wśród osób, które mają przedłużające się problemy z układem pokarmowym. Ta choroba nie pojawiła się nagle, jak nowy wirus, ale po prostu wraz z postępem nauki coraz więcej wiemy o zależnościach w naszym organizmie. A o tym, że układ pokarmowy jest kluczem do zdrowia wiedział już Hipokrates, więc nie odkrywamy Ameryki, aczkolwiek dzięki postępowi w nauce, dobrze to dokumentujemy.

Niestety SIBO należy do grupy chorób, których pochodzenie trudno jednoznacznie wyjaśnić i określić. U każdej osoby z SIBO może wystąpić jeden czynnik lub kilka w dowolnej kombinacji. U siebie zdiagnozowałam kilka czynników ryzyka, które po porównaniu z badaniami naukowymi, dokładnie przenalizowałam.

Przyczyny SIBO

Informacje z PubMed i Gogle Scholar potwierdziły, że przyczyny SIBO mogą być następujące (dotyczy to także nawrotu choroby u osób wyleczonych antybiotykami):

  1. Problemy z motoryką układu pokarmowego
  2. Zbyt małą ilość kwasu solnego w żołądku
  3. Antybiotyki i inhibitory pompy protonowej
  4. Zatrucie pokarmowe (np. w czasie wakacji – biegunka popularnie u nas nazywana „Zemstą Faraona”)
  5. Przewlekły stres
  6. Operacje jelit/ żołądka
  7. Dieta bogata w cukry proste i mało błonnika

Ja się „załapałam” na punkty od 1, 3, 4 i 5 z tym, że zażywałam „tylko” sporą ilość antybiotyków, a IPP na szczęście mnie ominęły. I tak całkiem nieźle jak na jednego człowieka…

Problemy z motoryką układu pokarmowego 

Zrozumienie jak działa układ pokarmowy, a w zasadzie jak działa konkretnie twój układ pokarmowy stanowi podstawę do uzdrowienia jelit i dobrego samopoczucia. Zaburzona motoryka układu pokarmowego stanowi bowiem jedną z głównych przyczyn rozwoju SIBO.

I nie chodzi tylko o chodzenie do toalety codziennie z rana.

To oczywiście jest ważne, ale nie wydarzy się, jeżeli twój migrujący kompleks motoryczny (MMC) nie działa właściwie. 

MMC jest odpowiedzialny za wymiatanie wydzieliny i niestrawionego pokarmu, ale tylko wówczas, gdy jesteś na czczo. Pozwala to zapobiec przerostowi bakterii. Fizjologiczne znaczenie MMC polega na mechanicznym i chemicznym oczyszczeniu pustego żołądka w ramach przygotowania do kolejnego posiłku. A dopóki żołądek nie jest czysty, nie powinniśmy mu serwować kolejnego „dania dnia”.

Istnieją cztery fazy normalnego cyklu MMC u ludzi (i psów)

1. Faza I to okres spoczynku praktycznie bez skurczów

2. Faza II składa się z przerywanych, nieregularnych skurczów o niskiej amplitudzie

3. Faza III składa się z krótkich serii regularnych skurczów o wysokiej amplitudzie

4. Faza IV reprezentuje krótki okres przejściowy z powrotem do spoczynku fazy I

Długość cyklu MMC różni się znacznie między poszczególnymi osobami i wynosi od 113 do 230 min. 

Najważniejsza jest faza III. Gdy aktywność żołądkowa fazy III jest osłabiona, treść żołądkowa może pozostać przez dłuższy czas nieprzepchnięta. Upośledzona aktywność III fazy żołądkowej może powodować zatrzymanie treści żołądkowej i przerost bakterii, powodując między innymi SIBO.

Skurcze fazy III występują okresowo co 90–120 minut i trwają 5-10 minut. Oczywiście u osób zdrowych i bez SIBO. Jeżeli masz zaburzony cykl MMC to faza III może u ciebie wystąpić znacznie później. A dopóki skurcze fazy III nie posprzątają żołądka nie powinieneś jeść.

Ważne jest też to, że każdy kęs pożywienia, orzeszek, owoce itd. powoduje „reset” cyklu. Czyli jeżeli zjesz zanim skurcze fazy III wykonają swoją pracę to pokarm zalegający w żołądku musi zaczekać na sprzątanie dłużej. Im dłużej zostaje w żołądku tym bardziej narażony jest na rozwój bakterii. Pojawiają się wzdęcia, refluks, mdłości i inne nieprzyjemności.

Ja niestety lubię jeść i, ponownie niestety, nie zwracałam uwagi na przerwy między posiłkami. Jadłam więc praktycznie nieustająco. Śniadanie, przekąska, owoc, orzeszki, obiad, podwieczorek, kolacja, kanapka, ser. Ciągle miałam pod ręką coś do podjedzenia. Nie panowałam zupełnie nad odruchem sięgania po przekąski zwłaszcza podczas pracy przy komputerze. Nie jadłam dużo, ale bez przerwy. 

Jak często jeść posiłki?

Po tym, jak przeczytałam o zależnościach pomiędzy MMC, a układem pokarmowym popatrzyłam nieco bardziej krytycznie na zalecenia w temacie jedzenia 5-6 małych posiłków dziennie. Szanuję dietetyków i zapewne mają rację. Pod warunkiem, że jest się zdrowym i te 5-6 posiłków spożywa się w odstępie minimum 3 godzin. Chociaż moje skromne zdanie jest takie, że jedzenie 3 posiłków dziennie (maksymalnie 4) zupełnie wystarczy, jeżeli nie wykonuje się pracy fizycznej przez 12 godzin dziennie. 

Na mnie osobiście najlepiej działa schemat poniższy:

  • Śniadanie 9.00 (zakładając, że wstaję koło 7 rano)
  • Obiad 13-14.00
  • Kolacja 18-19.00

Najbardziej obfity posiłek to obiad.

W takim układzie spożywania posiłków czuje się najlepiej, a mój układ pokarmowy dobrze współpracuje i się nie zacina.

Ale dla ciebie lepszy może być inny cykl – musisz sprawdzać i testować.

Na pewno przy SIBO lepiej zrobić dłuższą niż krótszą przerwę pomiędzy posiłkami. A im dłuższa przerwa w nocy (pomiędzy kolacją, a śniadaniem) tym lepiej. MMC powinien przejść kilkukrotnie i porządnie wyczyścić żołądek.

Działanie MMC obejmuje żołądek, jelito, trzustkę i woreczek żółciowy, które wspólnie dbają o to, aby układ pokarmowy działał bez zarzutu.

Zbyt mała ilość kwasu solnego w czasie trawienia

Trochę biologii, a w zasadzie fizjologii, która pozwoli lepiej zrozumieć kolejną przyczynę SIBO. Trawienie to proces mechanicznego i enzymatycznego rozkładania pokarmu na różne substancje, w celu wchłonięcia do krwiobiegu. Pokarm zawiera trzy makroskładniki, które wymagają strawienia, zanim zostaną wchłonięte: tłuszcze, węglowodany i białka. W procesie trawienia te makroskładniki odżywcze są rozkładane na cząsteczki, które mogą przejść przez nabłonek jelitowy i dostać się do krwiobiegu w celu wykorzystania ich w organizmie.

Trawienie jest uporządkowanym procesem obejmującym działanie dużej liczby enzymów trawiennych, które wspomaga wydzielany przez żołądek kwas solny (HCl) oraz żółć z wątroby.

Kwas solny tworzy nieprzyjazne środowisko dla drobnoustrojów chorobotwórczych przyjmowanych przez usta. Czyli niejako dokonuje pełnej dezynfekcji pokarmu, aby niechciane bakterie nie przedostały się dalej. Jeżeli masz zgagę, refluks lub wrzody i zażywasz inhibitory pompy protonowej niestety działasz na swoją szkodę. IPP hamują bowiem wydzielanie kwasu solnego, co może powodować niedokwasotę żołądka, a w ślad za tym SIBO.

Dbaj więc o zakwaszanie swojego żołądka (np. stosując protokół betainy HCl), a zminimalizujesz rozwój SIBO.

Leki

Sa to jedne z popularniejszych przyczyn SIBO. Ostatnio zasugerowano, że stosowanie antybiotyków we wczesnym dzieciństwie jest istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju zapalnej choroby jelit w późniejszym życiu.

Jestem tego najlepszym przykładem, gdyż odkąd pamiętam karmiona byłam kolorowymi tabletkami z antybiotykami, na wszystkie możliwe infekcje (a byłam ciągle chora). I to wg mnie jest główna przyczyna mojego SIBO.

Nadmierne zażywanie antybiotyków uznaję za podstawę mojego obecnego SIBO i innych problemów ze zdrowiem. Obecnie staram się nie zażywać antybiotyków tak długo jak to jest możliwe. Na szczęście już chyba wszystkie możliwe infekcje przechorowałam w dzieciństwie i jestem odporna. Wyjątek zrobiłam na leczenie SIBO, ale szukam alternatyw i mam zamiar wdrożyć leczenie ziołowe.

Na szczęście nie mam i nigdy nie miałam nadkwasoty, więc nie popełniłam błędu leczenia refluksu (obok leczenia antybiotykami) inhibitorami pompy protonowej, ani innymi lekami zobojętniającymi kwasy żołądkowe.

IPP były równie chętnie przepisywane przez lekarzy na refluks, zgagę i nadkwasotę jak antybiotyki. Ostatnie badania wskazują (nareszcie) na to, że w dłuższym okresie czasu IPP powodują sporo skutków ubocznych. Jeżeli więc je zażywasz, to porozmawiaj szczerze z lekarzem. Jeżeli nie masz SIBO (jeszcze) to masz szansę go uniknąć. 

Zatrucia pokarmowe

IBS może zostać wywołany zakażeniem bakteryjnym żołądka i jelit. Popularne zatrucia pokarmowe spowodowane przez bakterie (Campylobacter jejuni, Salmonella enterica, Shigella sonnei, Escherichia coli), wirusy lub pierwotniaki (Giardia lamblia) mogą wywołać IBS nawet u 36% osób i utrzymywać się przez 10 lat. Z kolei wśród osób z IBS częstość występowania SIBO jest bardzo wysoka. W końcu SIBO też należy do chorób bakteryjnych.

Ponadto IBS jest również leczone z powodzeniem Xifaxanem – co wskazuje na ścisłe powiazanie tych dwóch chorób. Jak dla mnie w zasadzie to jedna i ta sama choroba. Wylecz IBS a wyleczysz SIBO i na odwrót. Choć prędzej właśnie odwrotnie.

Wracając do naszego zatrucia. Ponieważ sporo podróżuję (a raczej podróżowałam – COVID niestety mocno to ograniczył) miałam tę nieprzyjemność nabawienia się zatrucia pokarmowego w czasie wakacji i to nie raz. Leczyłam się standardowo: Smecta, nifuroksazyd. Niestety problemy z żołądkiem i jelitami pozostawały ze mną na dłużej – także po powrocie do domu, co zrzucałam na karb zmiany diety i flory bakteryjnej. Myślę, że już za pierwszym razem powinnam była wybić bakterie odpowiedzialne za moje kłopoty żołądkowe. Najbardziej żałuję, że w czasie ostatniej wycieczki do Meksyku (miałam biegunkę codziennie przez 2 tygodnie pobytu) nie zastosowałam się do rady miejscowego farmaceuty i nie zażyłam ich lokalnego specyfiku. A raczej leku, czyli Treda, który zawiera Neomycynę – nomen omen używaną do leczenia SIBO. Jest tam dostępna bez recepty w każdej aptece. Być może 2 lata później moje SIBO byłoby mniej „rozrośnięte”, albo nie byłoby go wcale.

Następnym razem będąc w Meksyku zaopatrzę się w ten cudowny środek. A przed każdym wyjazdem dodatkowo zakupię także berberynę, która wg badań jest równie skuteczna w leczeniu zakażeń bakteryjnych i biegunek. I SIBO także.

Operacje/ uszkodzenia układu pokarmowego / zakażenia układu pokarmowego

Będzie krótko. Jeżeli miałeś jakiekolwiek operacje przewodu pokarmowego to jesteś narażony na SIBO, ale prawdopodobnie jesteś też pod opieką lekarza w tym zakresie.

Stres

Brak odpowiedniej adaptacji do długotrwałego stresu może mieć głęboki wpływ na funkcje przewodu pokarmowego, zmniejszając opróżnianie żołądka i zwiększając ruchliwość okrężnicy. Badania eksperymentalne wykazały, że ruchliwość okrężnicy jest stymulowana, podczas gdy opróżnianie żołądka jest opóźnione przez stres. Co oznacza, że biegasz do toalety, ale wcale nie pozbywasz się wszystkich zalegających w układzie pokarmowym resztek. A bakterie tylko się cieszą, że mają co jeść.

Znam to doskonale z autopsji. Już jak mała dziewczynka nie mogłam wyjść z toalety przed stresującymi wydarzeniami. Na marginesie – nie zmuszajcie swoich dzieci do recytowania wierszyków przed wielkim gronem dorosłych, tylko dlatego, że mają najlepszą pamięć w grupie. Zwłaszcza, jeżeli nie znoszą występów publicznych.

Dieta

To co jesz jest kluczowe w zachowaniu zdrowia układu pokarmowego – oraz całego twojego organizmu. „Jesteś tym, co jesz”. 

Jestem przeciwniczką ścisłego liczenia kalorii, ale oprócz systematycznego spożywania posiłków i zachowania odpowiednich przerw pomiędzy nimi, uważam, że jedzenie należy wybierać z głową. 

Generalnie (potwierdzone w badaniach) większość z nas nie je wystarczającej ilości błonnika pokarmowego dziennie (około 30 gramów). Szkodliwy wpływ diety o niskiej zawartości błonnika na różnorodność drobnoustrojów w jelitach (zbyt mała różnorodność jest zła) jest dobrze udokumentowany w badaniach. Octan i maślan zmniejszają się przy diecie o niskiej zawartości błonnika i wysokiej zawartości cukru prostego. A są one niezbędne, aby jelita nie miały dziur i nie przeciekały.  Inaczej do organizmu dostają się bakterie, których nie powinno tam być, co powoduje mnóstwo negatywnych skutków. Ból głowy i alergie są jednymi z nich, ale bynajmniej nie najgorszymi.

Podsumowując. SIBO jest bardzo uciążliwą chorobą, która jak raz się przyplącze, to trudno się jej pozbyć. Jest bardzo przyjacielsko nastawiona. Z tym, że raczej nie chcesz mieć takiego przyjaciela więc dbaj o to, aby go nie zdobyć.

Post scriptum/ na marginesie / dla ciekawych.

  • Badania sugerują, że ​​SIBO występujące u osób starszych przy braku jakiejkolwiek innej możliwej do zidentyfikowania przyczyny może być konsekwencją, związanych z wiekiem, zmian w ruchliwości jelita cienkiego. 
  • Otyli pacjenci mieli znacznie mniej skurczów fazy III, które rozpoczęły się w żołądku, w porównaniu ze zdrowymi. 
  • Stwierdzono, że zarówno osoby otyłe, jak i starsze mają większą częstość występowania SIBO

Jaki z tego wniosek? Bądźmy wiecznie młodzi i szczupli. Czego nam wszystkim życzę!

Skorzystałam z fantastycznej pracy i wiedzy zawartej w poniższych materiałach:

  • synapse.koreamed.org/upload/synapsedata/pdfdata/0081jnm/jnm-17-140.pdf
  • ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6512320/
  • journals.physiology.org/doi/full/10.1152/ajpgi.00212.2015?rfr_dat=cr_pub++0pubmed&url_ver=Z39.88-2003&rfr_id=ori%3Arid%3Acrossref.org
  • ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5137267/
  • ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6494866/
  • ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK544242/

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.